Jak żyć, by w zdrowiu i dobrej kondycji dożyć 90 lat? Pan Czesław Pawlik z Białęg, który obchodził takowy jubileusz 30 stycznia, swoją energią i uśmiechem wskazuje gotowy przepis. 2 lutego br. Burmistrz Tomasz Łęcki, Kierownik USC Aleksandra Pilarczyk i Sołtys Białęg Piotr Michalski udali się do Jubilata z życzeniami.
Pan Czesław, mimo mroźnego dnia, powitał nas przed domem, bynajmniej nie jakoś specjalnie grubo odziany. Za to z wielką charyzmą. Jak się okazało, Pan Czesław nie zażywa leków, z wizytą u lekarza nie był dobre kilka lat, mieszka sam i całkiem nieźle sobie radzi. Skąd ta krzepa? Z lasu. Całe życie pracował jako drwal. Córka Danuta Nowicka z mężem Czesławem, obecni podczas wizyty burmistrza, pomagają dowożąc co dzień punktualnie na godzinę 12:00 posiłek. Jak wspomina Jubilat, ten rytuał ma swoje początki jeszcze, gdy żyła żona. Obiad zawsze musiał być idealnie w południe.

Pan Czesław jest rodowitym mieszkańcem Białęg. Tu spędził całe swoje życie. Dochował się 3 dzieci, 4 wnucząt i prawnuczki. Jego rodzice również dożyli sędziwego wieku (ojciec niemal 95, a mama 92 lata).
Obecnie w gminie Murowana Goślina mamy 12 mieszkańców w wieku 90 lat, 2 po 95 lat, oraz jednego „stulatka”. Życzymy wszystkim, a zwłaszcza Jubilatowi, dalszego zdrowia i nieustającej pogody ducha.








