To było zakończenie karnawału godne Rio. Aula Gimnazjum nr 1 pękała w szwach. Ponad 450 osób przybyło 19 lutego, by wysłuchać hitów muzyki filmowej w wykonaniu Orkiestry Dętej OSP w Murowanej Goślinie. Było coś dla ucha, ale i dla oka.
Z plakatów spoglądające na zgromadzonych podobizny ikon kina: Marylin Monroe, Charliego Chaplina, Alfreda Hitchcocka czy Zbyszka Cybulskiego, rozgrzewająca tańcem – zwłaszcza męską część widowni - grupa taneczna „Fabulous Anima”,

jak zawsze urocze dziewczynki z zespołu tanecznego pod kierunkiem Marty Jankowskiej, a w roli głównej goślińska Orkiestra Dęta OSP i muzyka filmowa sprawiły, że Murowana Goślina karnawał pożegnała z pompą.
Pierwszy występ muzyczny orkiestra zadedykowała zmarłej niedawno Whitney Houston. Kilka słów w imieniu straży pożarnej z Arnum koło Hemmingen skierował do zgromadzonych zaproszony na koncert przez naszą orkiestrę Paul-Emile Guilbert. Prowadzący imprezę Zbigniew Bitner przed każdym utworem krótko charakteryzował film, z którego motyw muzyczny był grany.

Udaliśmy się w ostatni rejs Titanikiem, przebój „Abby” przeniósł nas na plan musicalu „Mamma mia”, odtańczyliśmy poloneza wraz z Tadeuszem i Zosią, byliśmy na górskich halach z Janosikiem, w obozie jenieckim z bohaterami filmu „Most na rzece Kwai”, zajrzeliśmy również do muppetów (członkowie orkiestry wczuli się w show i przywdziali peruki).

Taneczny popis dała grupa „Fabulous Anima”. Zasmakowaliśmy nocnego życia kabaretowego w Nowym Yorku,

by następnie przenieść się do Paryża zobaczyć kankana,

a na deser wylądować w Rio, gdzie tancerki ubrane w kuse stroje i pióra rozgrzały widownię. Oczywiście podkład muzyczny do występów wykonała goślińska orkiestra.

Do nieco „przykrego” incydentu doszło, gdy dyrygujący orkiestrą Mateusz MJ Sibilski został aresztowany przez policję.

Godnie zastąpiła go jedna z policjantek. Na szczęście dyrygent powrócił do swojego zespołu, by zakończyć koncert.

Kwiatami i ciepłymi słowami podziękowano Marianowi Baszczyńskiemu, grającemu ponad trzydzieści lat w goślińskiej orkiestrze na saksofonie. Ze względów zdrowotnych musi pożegnać się z koncertowaniem. Choć dyrygent wyraził nadzieję, że jeszcze nie raz zagrają razem.
Na zakończenie Dyrektor Ośrodka Kultury Arleta Włodarczak podziękowała wszystkim występującym.
Warto dodać, że za techniczne przygotowanie koncertu odpowiedzialny był Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury i Rekreacji w Murowanej Goślinie i z zadania wywiązał się koncertowo. Po koncercie w holu zbierano pieniądze dla chorego Bronka - mieszkańca naszej gminy. Uzyskano kwotę 1039,34 zł.
Po raz siódmy już orkiestra muzycznie pożegnała karnawał. Patrząc na ich coraz ciekawszy repertuar, pomysłowość w dobieraniu tematów muzycznych, a do tego rosnącą liczbę osób, które przybywają na te koncerty, już należy się „bać” – gdzie gośliński karnawał zakończymy za rok!








